Z takim hasłem... Bo słowo "matka" powoduje wiele oczekiwań. Odpowiedzialność jest oczywiście ogromna, ale - czy nie przeginamy w jedną lub drugą stronę - nadmiaru lub niedoboru odpowiedzialności, troski, granic. A już ta "matka Polka" ma wydźwięk raczej martyrologiczny. Mnie na pewno nie kojarzy się z radosną, szczęśliwą kobietą, która daje sobie prawo myśleć i dbać TAKŻE o siebie. Podziwiam kobiety, które potrafią znaleźć w tym balans.
Jagody i kwitnące jabłonie - to skrawki mojego dzieciństwa
Jest i sowa, bo inteligencję się ponoć dziedziczy po mamie ;)
I gniazdo - bo stąd wyfrunęłam ;)
Dziękuję ;)








Pieknie :)
OdpowiedzUsuńDziękuje Asiu. Właśnie zobaczyłam dziś komentarz. Wesołych Świat! ;)
Usuń